Rynek energii w Polsce – jakie zmiany czekają nas w przyszłości?

Energia elektryczna kształtuje rzeczywistość wokół nas już od ponad stu lat. Przez większość tego czasu elektryczność pochodziła przede wszystkim z konwencjonalnych źródeł, do których zalicza się elektrownie węglowe, gazowe i olejowe, a także elektrownie wodne. Drugim jej źródłem, które pojawiło się w drugiej połowie dwudziestego wielu, są elektrownie atomowe. W ostatnich latach nastąpił gwałtowny wzrost zainteresowania energią odnawialną, wytwarzaną przez urządzenia wykorzystujące energię słońca, wiatru, pływów i fal morskich. Obecnie obserwujemy duże zmiany w podejściu do energii elektrycznej i jej wytwarzania. Jak ta sytuacja wygląda w Polsce?

Rynek energii w Polsce – jakie czekają go zmiany?

Jak do tej pory, energia konwencjonalna w naszym kraju pochodzi przede wszystkim ze spalania węgla brunatnego i kamiennego, a w pewniej mierze również z elektrowni wodnych. Oprócz tego niewielka część rynku energii elektrycznej pochodzi z importu i jest wytwarzana w elektrowniach atomowych krajów ościennych – głównie w Niemczech, Czechach i na Litwie. Obecnie w Unii Europejskiej (która ma ogromny wpływ na ustawodawstwo polskie) panuje tendencja do zmniejszania udziału energii z elektrowni węglowych na rzecz źródeł odnawialnych. Na terenie Unii są to przede wszystkim elektrownie wiatrowe. W związku z tym pojawiły się naciski na niektóre kraje – w tym na Polskę, których celem jest zmniejszenie produkcji w elektrowniach zasilanych węglem.

Z jednej strony pokrywa się to również z tendencjami w naszym kraju – przynajmniej w skali lokalnej. Coraz więcej gospodarstw domowych i przedsiębiorstw decyduje się na przejście na zasilanie panelami PV. Wiąże się to oczywiście z faktem, że można do nich uzyskać niemałe dofinansowania, dzięki czemu koszt inwestycji jest mniejszy. Z drugiej jednak strony starzejąca się technologia atomowa na Zachodzie powoduje, że u niektórych z naszych sąsiadów wraca się do technologii węglowych, co stawia pod znakiem zapytania to, jak będzie wyglądała polityka energetyczna Unii – a więc pośrednio i Polski w następnych latach.